Mały dinozaur pyta swojej mamy:
      - Mamusiu a jak umrę, to pójdę do nieba?
      - Nie synku, do muzeum.

      Misiu z zajączkiem siedzą w jednej celi.
      Zajączek wciąż nerwowo biega.
      - Misiu uciekajmy, oni nas zabiją!
      - Zajączku usiądź, jesteś ze mną, nic ci
        nie zrobią.
      Zajączka to jednak nie uspokaja.
      - Misiu uciekajmy, oni na pewno nas
        zabiją!
      - Zajączku uspokój się i siadaj.
      Nagle otwierają się drzwi i do celi wchodzi
      wielbłąd. A zajączek na to:
      - Popatrz, co oni zrobili z koniem!

       Słoń i mrówka wloką się przez pustynię.
       Skwar, żar i ani kropli wody.
      - Już nie mogę, umrę z pragnienia! - jęczy
       słoń.
      - Weź sie w garść, słoniku - pociesza go
      mrówka. - Na najbliższym postoju dam ci
      łyk wody z mojej manierki.

       - Pański kaszel wcale mi się nie podoba -
       mówi lekarz do pacjenta.
       - To dziwne, a przez całą noc trenowałem.

         Przychodzi pacjent do dentysty. 
      Dentysta zagląda do ust i widzi same złote
      zęby i diamentowe koronki. W końcu pyta:
      - Właściwie to nie wiem, co mam panu tu
        zrobić?
      - Chciałbym założyć alarm - odpowiada
        pacjent.

         Lekarka załatwiając sprawę w  
      urzędzie, zauważyła urzędnika, który
      śliniąc palce liczył otrzymaną  
      właśnie pensję.
      - To, co pan robi, jest bardzo niehi-
         gieniczne. Nie obawia się pan
         zarazków?
      - Proszę Pani! Z takiej pensji to
        nawet zarazki się nie wyżywią.

      - Czy to prawda, że będzie mnie 
        operował sam pan ordynator?
      - Tak, lubię sprawdzić przynajmniej
         raz na rok, czy coś jeszcze
         pamiętam.